Dyrektor naczelny i artystyczny Filharmonii Kameralnej im. Witolda Lutosławskiego w Łomży Jan Miłosz Zarzycki świętuje 40-lecie pracy artystycznej. Zaakcentował ten jubileusz na estradzie, prowadząc kierowaną przez siebie orkiestrę. Jak soliści wystąpili sopranistka Natalia Słowikowska i tenor Adam Zdunikowski, zaś w roli konferansjera Andrzej Zborowski. Maestro Zarzycki za wybitne zasługi i osiągnięcia został też odznaczony, odbierając z rąk doradcy prezydenta Karola Nawrockiego Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski.
Obejmując w roku 2004 dyrekcję ówczesnej Łomżyńskiej Orkiestry Kameralnej Jan Miłosz Zarzycki nawet nie przypuszczał, że spędzi w grodzie nad Narwią kolejne 20 lat. Był to okres niezwykle owocny i pracowity, czego efektem jest ogrom sukcesów i osiągnięć artystycznych, zarówno koncertowych, jak też fonograficznych. Docenili to również goście jubileuszowej gali. Posłanka Alicja Łepkowska-Gołaś podkreślała ogrom pracy Jana Miłosza Zarzyckiego na rzecz muzyki, kultury i edukacji, wręczając jubilatowi nagrodę za osiągnięcia w dziedzinie pracy artystycznej od ministry kultury Marty Cienkowskiej.
Kolejna posłanka Bogumiła Olbryś wręczyła maestro Zarzyckiemu złoty medal sejmowy, zaś członek zarządu województwa podlaskiego Jacek Piorunek zauważał, że z dyrektora i dyrygenta w jednym jest dumna cała Łomża, a do tego całe województwo i cała Polska. Prezydent Łomży Mariusz Chrzanowski, wraz z przewodniczącym Rady Miejskiej Wiesławem Grzymałą podkreślał, że ponad dwie dekady obecności Jana Miłosza Zarzyckiego w Łomży były okresem dynamicznych przemian i artystycznego rozwoju oraz licznych sukcesów, a nie jest to działalność zwyczajna, lecz służba sztuce, która wykracza poza codzienność. Do tego prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki za wybitne zasługi w popularyzowaniu i upowszechnianiu kultury muzycznej oraz osiągnięcia w działalności artystycznej odznaczył Jana Miłosza Zarzyckiego Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, a reprezentował go w Łomży prezydencki doradca Jarosław Bujak.
Dyrektor Zarzycki nie był tego wieczoru jedynym jubilatem, chociaż świętował 20 lat pracy w Łomży, 40-lecie pracy artystycznej i zbliżające się 60 urodziny. Obchodzono też bowiem 40-lecie jego przyjaźni z konferansjerem Andrzejem Zborowskim, który niedawno obchodził 90 urodziny. Urodziny już niedługo będzie również świętować Adam Zdunikowski, właściwie rówieśnik Jana Miłosza Zarzyckiego, z którym też znają się dobre 20 lat.
Ale chociaż część oficjalna tego wydarzenia była niezwykle ważna, to równie istotna była muzyka. Program koncertu podzielono na dwie części: poprzedzoną Uwerturą dramatu Coriolan op. 62 Beethovena wokalno-instrumentalną oraz wyłącznie instrumentalną, ale z zaśpiewanym, zaskakującym bisem. Dlatego też przed przerwą prezentowali się soliści: doskonale w Łomży znany i bardzo tu lubiany tenor Adam Zdunikowski oraz jego bardzo utalentowana studentka, laureatka licznych nagród, sopranistka Natalia Słowikowska.
Soliści występowali naprzemiennie, wykonując Recytatyw i aria Stefana „Cisza dokoła” z opery „Straszny dwór” Stanisława Moniuszki, Recytatyw i aria Susanny „Deh vieni, non tardar” z opery „Wesele Figara” Wolfganga Amadeusa Mozarta, Pieśń Adama z operetki „Ptasznik z Tyrolu” Karla Zellera i Walc Caton z opery „Casanova” Ludomira Różyckiego oraz na finał tego bloku duet Micaëli i Don Joségo „Parle-moi de ma mère” z opery „Carmen” Georgesa Bizeta. Po przerwie zabrzmiała zaś IX symfonia e-moll „Z Nowego Świata” op. 95 Antonina Dvořáka, którą łomżyńska publiczność pamięta doskonale z Międzynarodowego Festiwalu Kameralistyki Sacrum et Musica, w wykonaniu Polskiej Orkiestry Sinfonia Iuventus im. Jerzego Semkowa. Podczas koncertu „Potrójny jubileusz“ została jednak wykonana przez łomżyńskich filharmoników w wersji kameralnej,zachwycając słuchaczy dopracowaym brzmieniem i pięknem muzycznych tematów, oddających ducha Ameryki, kraju stworzonego od podstaw przez osadników i przybyszów z różnych stron świata, bez wielowiekowej historii i takich też tradycji muzycznych.
Na bis zabrzmiała ponadczasowa piosenka „Wesołe jest życie staruszka” duetu Starszych Panów Wasowskiego i Przybory, zaśpiewana przez stworzony ad hoc kwartet, to jest Natalię Słowikowską, Adama Zdunikowskiego, Andrzeja Zborowskiego i bohatera wieczoru Jana Miłosza Zarzyckiego. Artystów pożegnały długie owacje i tradycyjny okrzyk „brawo orkiestra!”, dopełniony drugim i bardzo tego wieczoru adekwatnym, „brawo maestro!”.
Fot. Wiesław W. Wiśniewski
Fot. FKWL




























































































