Fryderyk Chopin – Andante spianato i Wielki Polonez Es-dur op. 22
Polonez w twórczości Chopina zajmuje jedno z ważniejszych miejsc. Nie tylko jako wyraz polskości, ale jako forma, w której Chopin zawarł takie cechy swego stylu jak wyrafinowanie i elegancja. Chopinowski polonez wyrasta z czasów studiów u Józefa Elsnera w warszawskim konserwatorium muzycznym, a swoje początki ma w młodzieńczych kompozycjach Fryderyka. Pierwsze kompozycje Fryderyka to właśnie polonezy. Wpisywały się w tendencje epoki, kiedy to modne były drobne kompozycje salonowe, nawiązujące do elegancji narodowych tańców polskich. Wytworne zgodnie z duchem odchodzącego stylu klasycznego i liryczne jak na czas wczesnego romantyzmu.
Polonez pozostał w twórczości Chopina na zawsze, jednak nie jako salonowa miniatura. Wyrósł do dzieł majestatycznych, rozbudowanych, zachwycających swą monumentalną formą i ekspresyjnym wyrazem. Do nich należy oryginalna, niemająca sobie podobnych kompozycja, jaką jest Andante spianato i Wielki Polonez Es-dur op. 22. Utwór został napisany w stylu „wielkim”, odznaczającym się formą uczynioną z arystokratycznym rozmachem, szerokim kompozytorskim gestem i najwyższą wirtuozerią. Łączy kunszt stylu brillant, błyskotliwego, pianistycznie wirtuozowskiego, z wyrafinowaną formą, łączącą wzór tradycyjnego poloneza z wariacyjnym przekształceniem. Chopin wykonał ten utworów po raz pierwszy w Sali Paryskiego Konserwatorium w 1835 roku na koncercie benefisowym słynnego w Paryżu dyrygenta François–Antoine’a Habenecka, dedykował go zaś jednej ze swych uczennic, baronowej d’Est.
Kompozycja istnieje w dwóch wersjach – z towarzyszeniem orkiestry i solowej, fortepianowej. Składa się niejako z dwóch osobnych, niezależnych wydawałoby się części. Pierwsza to nokturnowe, liryczne, niezwykle piękne Andante spianato, kontrastowe wobec następującego po nim Wielkiego Poloneza. Interesujące, że Chopin skomponował Andante później i dodał je jako introdukcję do Poloneza. Spianato w tytule tej części oznacza wyrównany ton, bez wzburzeń, uniesień, wzlotów i upadków. To wyrównanie przypominać może nastrój spokojnej nocy, stonowany, statyczny pejzaż, utkany z arabeskowej melodii fortepianu, która ma ukoić słuchacza, wprowadzić w idylliczny, błogi nastrój. Niektórzy porównują je nawet do kołysanki.
Pobudzenie, orzeźwienie i nowy zastrzyk energii przynosi Wielki Polonez. Tu wchodzi orkiestra (w wersji na fortepian z orkiestrą) i wraz z rytmami poloneza budzi słuchacza do życia. Kompozycja ujmuje bogactwem melodii i wirtuozerią pasaży, śmiałych zwrotów i dźwiękowych deseni. Pojawia się w niej wzór poloneza jako tańca, z charakterystyczną częścią kontrastującą, tak zwanym triem. Wzbogaca go koncepcja ronda, opartego na powracającym temacie i epizodach w wariacyjnych opracowaniach. Obok tematu głównego poloneza, urzekającego rozmachem, polotem i elegancją,
Muzyka 1
pojawiają się tematy epizodów o różnych zabarwieniach: pierwszy brawurowy, ożywczy, pełen energii (risoluto),
Muzyka 2
następnie przechodzi w liryczną wersję z ekspresyjnym zakończeniem,
Muzyka 3
drugi ekspresyjny w tonacji molowej
Muzyka 4
i trzeci durowy, łagodny i mglisty, jakby impresjonistyczny,
Muzyka 5
aż do powrotu majestatycznego tematu głównego.
Muzyka 6
Całość kończy efektowne zamknięcie w formie kody czyli dodatkowego dość rozbudowanego epizodu na zakończenie.
Muzyka 7
O dziele tym pisał Zdzisław Jachimecki, polski muzykolog, badacz dzieł Chopina, że mieni się cudownie grą świateł i barw. Dodać należy, że kompozycja fascynuje jako popis pianistyczny – świadczy o tym ambitna technika fortepianowa: melodyczne ornamenty, figuracje, kaskadowe pasaże, rozbudowane akordy, łańcuchy podwójnych interwałów. To muzyka godna paryskich salonów, najlepszych sal koncertowych, wyrafinowana i spełniająca wysmakowane gusta najbardziej wymagającej publiczności. Słuchając tej kompozycji, wkraczamy do grona muzycznych koneserów.

