Solistami kolejnego koncertu abonamentowego Filharmonii Kameralnej im. Witolda Lutosławskiego w Łomży w sezonie 2025/2026 było aż troje skrzypków. Najbardziej znany z ich grona jest znakomity wirtuoz Natan Dondalski, ale jego utalentowane studentki, Irmina Bączkowska i Martyna Skuza, zrobiły na licznej publiczności równie duże wrażenie. Głównym punktem urozmaiconego programu było światowe prawykonanie Serenady na dwoje skrzypiec i orkiestrę „Auf der hellen Seite” Stefana Johannesa Waltera, a całość poprowadził utytułowany koreański dyrygent Jin Hyoun Baek.
Koncert „Mistrz i uczeń” Filharmonii Kameralnej im. Witolda Lutosławskiego okazał się nie lada wydarzeniem. W czwartek 26 lutego odbyło się bowiem nie tylko światowe prawykonanie Serenady na dwoje skrzypiec i orkiestrę „Auf der hellen Seite” Stefana Johannesa Waltera, niemieckiego dyrygenta i kompozytora związanego z Polską, ale też Łomżę odwiedziła aż trójka znakomitych solistów. Wszystko zaczęło się jednak od urokliwego Divertimento F-dur KV 138 Wolfganga Amadeusza Mozarta, doskonale znanego już łomżyńskiej publiczności, ale zagranego tak radośnie z taką werwą, że nie można było nie docenić tego swobodnego wykonania. 15-osobowa orkiestra smyczkowa z koncertmistrzem Piotrem Sawickim stanęła tu na wysokości zadania, proponując pod kierunkiem wnikliwie prowadzącego całość Jin Hyouna Baeka dopracowaną i błyskotliwą interpretację Mozartowskiego arcydzieła, co szczególnie można było docenić w nastrojowym Andante.
Filharmonicy, wraz ze znanym nie tylko w Azji, ale również w obu Amerykach, dyrygentem mieli również pole do popisu w wykonanej zaraz po przerwie Suicie w dawnym stylu „Z czasów Holberga” op. 40 Edwarda Griega, gdzie norweski kompozytor w iście mistrzowskim stylu nawiązał do największych osiągnięć najsłynniejszego z muzycznej familii Bachów oraz Haendla, opatrując jednak tę, opartą w głównej mierze na dawnych tańcach, stylizację bardziej współczesnym sztafażem, czerpiącym z neoromantyzmu, tak jak w lirycznym Air.
Potrafiąca docenić jakość tych wykonań publiczność czekała jednak przede wszystkim na solistów, a artyści nie zawiedli jej oczekiwań. Jako pierwszy na estradzie stanął mistrz, to jest Natan Dondalski. Skrzypek wszechstronny, bo nie tylko nagradzany i doceniany solista- wirtuoz, ale też pierwszy koncertmistrz Filharmonii Koszalińskiej im. Stanisława Moniuszki.
W swym łomżyńskim debiucie oczarował słuchaczy wirtuozowskim wykonaniem Suity w dawnym stylu a-moll op. 10 na skrzypce i orkiestrę Christiana Sindinga, kolejnego norweskiego kompozytora z przełomu XIX i XX wieku, szczególnie imponując w pełnym pędu Presto i w finale Tempo giusto. Podobnie było w światowym prawykonaniu Serenady na dwoje skrzypiec i orkiestrę „Auf der hellen Seite” Waltera, według kompozytora będącej muzycznym portretem świtu i nawiązującej do barokowego concerto grosso, w którym zagrał ze swoją studentką Martyną Skuzą laureatką niezliczonych krajowych i międzynarodowych konkursów. Równie utytułowana jest jej koleżanka z uczelni, Akademii Sztuki w Szczecinie, Irmina Bączkowska, kolejna wielce utalentowana podopieczna prof. Dondalskiego, co obie młodziutkie skrzypaczki potwierdziły w wirtuozowskim i unikalnym w dorobku Pabla de Sarasatego utworze, „Navarra” op. 33 na dwoje skrzypiec i orkiestrę.
Finał był jeszcze bardziej porywający, za sprawą Allegro, części III Koncertu na troje skrzypiec F-dur RV 551 Antonia Vivaldiego. Słuchacze żałowali, że nie dane im było usłyszeć całości, ale ten dynamiczny finał, zresztą bisowany, był doskonałym zwieńczeniem niezwykle udanego koncertu, dzięki któremu do serii światowych prawykonań łomżyńskich filharmoników dopisano kolejne, w dodatku autorstwa następnego zagranicznego kompozytora po Koreańczyku Eunho Changu.
Fot. Wiesław W. Wiśniewski
Fot. FKWL


































