Sopranistka Magdalena Stanciu, tenor Jakub Pawłowski, Chór Państwowej Szkoły Muzycznej I i II stopnia w Łomży p/k Piotra Dąbrowskiego oraz drugi, złożony z licznej publiczności, śpiewali kolędy podczas koncertu „Przybieżeli do Betlejem”. Orkiestrę Filharmonii Kameralnej im. Witolda Lutosławskiego poprowadził dyrygent Daniel Mieczkowski, a do zwyczajowego już po koncertach filharmoników okrzyku „brawo orkiestra!” doszedł kolejny, „brawo chór!”, również w pełni uzasadniony.

Coraz większe zainteresowanie abonamentowymi koncertami Filharmonii Kameralnej im. Witolda Lutosławskiego sprawia, że artyści mogą występować przed salą wypełnioną publicznością nie tylko w czasie tych największych koncertów, jak sylwestrowa gala, karnawałowy czy z okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet, ale też przy okazji innych.
Kolejnym potwierdzeniem sytuacji, że łomżyńska Filharmonia Kameralna jest już obecnie nie tylko lokalnym, ale również ponadregionalnym ośrodkiem muzycznym, był koncert wykonany 18 grudnia, zatytułowany „Przybieżeli do Betlejem”. Piękna sala koncertowa FKWL ponownie wypełniła się więc słuchaczami w różnym wieku, przyjezdnymi i miejscowymi, wśród których był również prezydent Łomży Mariusz Chrzanowski z rodziną.
Na program złożyły się przede wszystkim utwory rodzimych twórców, bo jak podkreślał cytujący Adama Mickiewicza prowadzący koncert Mateusz Goc, „niezwykłe jest bogactwo kolęd polskich”, a ich wybór przeogromny, od tych z XVIII i XIX wieku do współczesnych.
Zabrzmiały więc same kolędowe perełki, począwszy od „Pieśni o narodzeniu Pańskim” Franciszka Karpińskiego, znanej powszechnie jako „Bóg się rodzi” , „Wśród nocnej ciszy”, „Mizerna cicha” i „Dzisiaj w Betlejem”. Dobrze dysponowani soliści: sopranistka Magdalena Stanciu, absolwentka wiedeńskiego Konserwatorium Praynera i Uniwersytetu Muzycznego George Enescu w Iaşi, w Rumunii, doskonale, znana już w Łomży z licznych koncertów oraz tenor Jakub Pawłowski: student Akademii Muzycznej im. Feliksa Nowowiejskiego w Bydgoszczy i uczeń bardzo w Łomży lubianego Adama Zdunikowskiego, śpiewali je na zmianę, a niekiedy, tak jak „Gdy się Chrystus rodzi”, w duecie. Publiczność początkowo wtórowała im bardzo nieśmiało, ale zachęcana przez artystów od szóstej na liście utworów, czerpiącej w warstwie muzycznej z góralskiego folkloru kolędy „Oj Maluśki, Maluśki”, śpiewała już pełnym głosem. Nie zabrakło też nowszej kolędy, to jest „Witaj gwiazdko złota” Zygmunta Noskowskiego oraz współczesnych pastorałek i utworów świątecznych.
Ten blok rozpoczął znany w Polsce jako „Mario czy ty wiesz” i spopularyzowany przez Kubę Badacha „Mary Did You Know?” Buddy’ego Greene’a. Zabrzmiało również „Luli, Luli” Tadeusza Trojanowskiego, które łomżyńska orkiestra ma w repertuarze od lat oraz „Zaśpiewam Jezuskowi” Stanisława Moryty, czyli kolejnego kompozytora, z którym Filharmonia Kameralna współpracuje od dawna. Bardzo ciepło przez publiczność została też przyjęta „Pierwsza gwiazda” Piotra Nazaruka, jeden z utworów, w których Bogdan Szczepański, zarazem autor wielu aranżacji wykorzystanych tego dnia, zamienił kontrabas na gitarę basową, a lider drugich skrzypiec Filip Szymaniak zasiadł za fortepianem.
Jak słusznie zauważył Mateusz Goc „kolędowanie to spotkanie w rodzinnym gronie, dlatego podczas dzisiejszego koncertu nie mogło zabraknąć Chóru Państwowej Szkoły Muzycznej I i II stopnia w Łomży”, przygotowanego przez Piotra Dąbrowskiego. Szkoła jest bowiem bezpośrednim zapleczem orkiestry: grają w niej jej absolwenci sprzed lat, ci młodsi pojawiają się regularnie w składzie jako muzycy doangażowywani, a współpraca obu instytucji przekłada się również na działania koncertowe, choćby podczas Międzynarodowego Festiwalu Kameralistyki Sacrum et Musica oraz dorocznego koncertu młodych talentów „Estrada młodych”. Chór z towarzyszeniem orkiestry i publiczności, nad czym czuwał Daniel Mieczkowski, absolwent Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina, laureat wielu krajowych i międzynarodowych konkursów, pięknie wykonał liryczne kolędy „Gdy śliczna Panna”, „Lulajże Jezuniu” i „Jezus malusieńki”. Chórzystki i chórzyści pozostali na estradzie do końca koncertu, najpierw towarzysząc solistom w dwóch finałowych duetach, słynnej „Cichej nocy” Franza Grubera i Josepha Mohra oraz tytułowym utworze koncertu „Przybieżeli do Betlejem”, po czym zaśpiewali z nimi również w dwóch utworach wykonanych na bis, „Pada śnieg”, czyli polskojęzycznej wersji świątecznego evergreenu „Jingle Bells” oraz powtórzonym po dobiegających z widowni okrzykach „jeszcze, jeszcze!” „Przybieżeli do Betlejem”. Ci wszyscy, dla których zabrakło biletów na ów koncert oraz obie gale sylwestrowe, mają możliwość uniknięcia w przyszłości takiej sytuacji – wystarczy zakupić abonamenty koncertowe na drugą część sezonu, obejmującą okres od 15 stycznia do 18 czerwca. Daje to nie tylko pewność obecności na każdym koncercie, ale też inne korzyści, w postaci regularnych losowań wejściówek na imprezy organizowane w sali FKWL przez inne podmioty, czy cennych nagród – podczas ostatniego koncertu były to egzemplarze najnowszej płyty Filharmonii Kameralnej „Polish Fantasies”.

Fot. Wiesław W. Wiśniewski