Orkiestra Filharmonii Kameralnej im. Witolda Lutosławskiego p/d Jana Miłosza Zarzyckiego przygotowała wyjątkowy koncert muzyki polskiej. W programie entuzjastycznie przyjętego przez liczną publiczność koncertu znalazły się utwory polskich kompozytorów współczesnych, dopełnione utworami Henryka Wieniawskiego. Jako solista zaprezentował się w nich jeden z najwybitniejszych polskich skrzypków Jakub Jakowicz, a na estradzie pojawili się też inni goście, w tym kompozytorzy Mikołaj Hertel i Edward Sielicki.

Muzyka polska różnych epok jest wykonywana przez łomżyńskich filharmoników nader regularnie, a ta współczesna w ostatnich latach wiedzie wśród niej prym, czego efektownych dowodów nie brakuje również na ich kolejnych płytach. Orkiestra przygotowuje też specjalne koncerty, których programy w całości wypełnia muzyka polska, a kolejnym z nich był ten zatytułowany „Musica Polonica”. Jan Miłosz Zarzycki zestawił tu utwory skomponowane w większości już w obecnym stuleciu z XIX-wieczną klasyką, co dało ciekawy efekt końcowy, doceniony przez zróżnicowaną wiekowo, miejscową i przyjezdną, publiczność.
Jako pierwsza zabrzmiała trzyczęściowa suita Muzyka deszczu, wiatru i miłości Mikołaja Hertla, mająca swą łomżyńską premierę podczas niedawnego koncertu finałowego XXI Międzynarodowego Festiwalu Kameralistyki Sacrum et Musica. Skład 17-osobowej orkiestry smyczkowej dopełniła tu harfistka Urszula Nowakowska, dzięki czemu jeszcze bardziej romantycznego charakteru, podkreślanego solowymi wejściami koncertmistrzyni Izabeli Blawat-Leofreddi i altowiolisty Adriana Stanciu. Ci sami muzycy, wraz z wiolonczelistką Igą Martą Ludkiewicz i kontrabasistą Bogdanem Szczepańskim, odcisnęli swe artystyczne piętno na kolejnym punkcie programu, to jest Mazurkach na orkiestrę smyczkową nr 1,2 i 5 Edwarda Sielickiego;, wybranych z siedmiu, bazujących zarówno na pracach Oskara Kolberga, jak też na transkrypcjach tradycyjnej muzyki ludowej. Trudno było nie zachwycić się tymi nienagannymi i dopracowanymi w każdym calu wykonaniami, co podkreślali również obecni na sali obaj kompozytorzy Mikołaj Hertel i Edward Sielicki, utytułowani twórcy, współpracujący z Filharmonią Kameralną od lat. To samo można powiedzieć o soliście, bowiem Jakub Jakowicz, podobnie zresztą jak jego utytułowany ojciec Krzysztof Jakowicz, gości w Łomży regularnie. Przy okazji tej wizyty można było mówić nawet o pewnym jubileuszu, ponieważ pierwszy koncert Jakuba Jakowicza z Łomżyńską Orkiestrą Kameralną, poprzedniczką Filharmonii Kameralnej im. Witolda Lutosławskiego, odbył się 30 lat temu w szkole rolniczej w Marianowie. Fragmenty występu 14-letniego wówczas, ale już doskonale zapowiadającego się skrzypka, można było zobaczyć na archiwalnym filmie, udostępnionym przez wieloletniego dyrektora szkoły i zarazem melomana Marka Kaczanowicza.
Od roku 1995 datuje się też współpraca Jakuba Jakowicza z maestro Zarzyckim, co dało w późniejszych latach wiele efektów – nie tylko szereg koncertów w Łomży i nie tylko, ale też przełomową dla łomżyńskiej orkiestry, nagrodzoną Fryderykiem, płytę „Polish Contemporary Concertos”. Jakub Jakowicz sięgnął tym razem po nieco starszy repertuar. Pierwszą część koncertu zakończył więc Wariacjami na temat własny op. 15 Henryka Wieniawskiego, imponując techniczną maestrią i stylową interpretacją, ale mając też ogromne wsparcie w orkiestrze, do której dołączyła oboistka Magdalena Goc. Wywoływany kilkakrotnie na estradę pokazał publiczności, że jeszcze na nią wróci, co zakończyło długotrwałe owacje i umożliwiło ogłoszenie przerwy. Po niej filharmonicy wykonali Małą fantazję na orkiestrę smyczkową Miłosza Bembinowa oraz Variations sur un thème de Mozart na orkiestrę smyczkową Piotra Mossa, czyli współczesne spojrzenie na twórczość XVIII-wiecznego klasyka, błyskotliwe, skrzące się różnymi barwami i z cytatami. Był to Mozart wywrócony do góry nogami, wręcz przenicowany, ale mimo tego współczesnego sztafażu styl wielkiego Wolfganga Amadeusza był w dalszym ciągu rozpoznawalny, co bardzo spodobało się publiczności. Finałem koncertu była Fantaisie brillante sur Faust op. 20 Wieniawskiego, oparta na motywach z opery „Faust” Charlesa Gounoda. Jakub Jakowicz objawił się w niej nie tylko jako błyskotliwy wirtuoz, ale też niezrównany interpretator, potrafiący nadać precyzyjnemu zapisowi nutowemu indywidualne cechy. Dlatego owacyjnie przyjęty skrzypek bisował aż dwa razy, wykonując najpierw Les Furies, to jest finałową część II Sonaty a-moll „Obsession” na skrzypce solo belgijskiego kompozytora i skrzypka Eugène’a Ysaÿe’a, a na nieodwołalny już finał koncertu Kaprys polski Grażyny Bacewicz.
Polski repertuar współczesny Filharmonia Kameralna im. Witolda Lutosławskiego wykona ponownie już 8 listopada w Warszawie, podczas specjalnego koncertu z okazji 100-lecia Związku Kompozytorów Polskich w siedzibie Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina.
Ostatnie sukcesy orkiestry w ramach Międzynarodowego Konkursu „Muzyczne Orły” czyli
nagrodzone Dyplomem Srebrnym światowe prawykonanie Koncertu fantazji na skrzypce i orkiestrę kameralną Jerzego Maksymiuka oraz docenione Dyplomem Brązowym w kategorii Wydarzenie InteGRAmy, projekt promujący twórczość artystów niepełnosprawnych, realizowany w ramach ogólnopolskiego konkursu „Kultura Wrażliwa” programu „Wsparcie Inicjatyw”, zostały też docenione przez posłankę Alicję Łepkowską-Gołaś oraz władze Łomży. Posłanka oraz prezydent Łomży Mariusz Chrzanowski i przewodniczący Rady Miejskiej Wiesław Grzymała podkreślali osiągnięcia Filharmonii Kameralnej oraz ich znaczenie dla promocji Łomży i regionu, wręczając dyrektorowi Janowi Miłoszowi Zarzyckiemu okolicznościowy grawerton oraz list gratulacyjny i pamiątkowy obraz.

Fot. Wiesław W. Wiśniewski

 

Fot. FKWL