Łomżyńscy filharmonicy w pięknym stylu rozpoczęli sezon artystyczny 2025/2026. Solistami owacyjnie przyjętego przez liczną publiczność koncertu byli wybitni pianiści Michał Rot i Marcin Kawczyński, wykonujący koncerty Mozarta oraz Bacha na dwa fortepiany. Na równie wysokim poziomie zaprezentowała się również sama orkiestra, szczególnie w koncertach na smyczki Vivaldiego, a całość tego perfekcyjnego występu poprowadził, doskonale w Łomży znany, włoski dyrygent Giancarlo de Lorenzo.
Chociaż trwa XXI Międzynarodowy Festiwal Kameralistyki Sacrum et Musica łomżyńska i nie tylko publiczność czekała z wytęsknieniem na inaugurację kolejnego sezonu artystycznego Filharmonii Kameralnej im. Witolda Lutosławskiego.
W czwartkowy wieczór potwierdziła to nie tylko frekwencja, bowiem na widowni zasiadło ponad 250 osób, w tym sporo przyjezdnych słuchaczy, ale też fakt, że do tej pory rozeszła się rekordowa jak dotąd ilość koncertowych abonamentów na nowy sezon, bo aż 138.
Dają one abonamentowiczom sporo korzyści – nie tylko zapewnienie miejsc na wszystkich koncertach, również tych najbardziej obleganych, ale też możliwość losowania podwójnych zaproszeń na imprezy zewnętrzne organizowane w sali FKWL, ale też, tak jak podczas inauguracji, egzemplarzy najnowszej, bardzo udanej płyty filharmoników „Polish Fantasies”.
Koncert rozpoczęła kompozycja współczesna, Sinfonietta na orkiestrę smyczkową Weroniki Ratusińskiej. To nie tylko rezultat konsekwentnego realizowania przez Filharmonię Kameralną zasad parytetu nie tylko w kontekście regularnego zapraszania do współpracy kobiet nie tylko jako solistek i dyrygentek, ale też uwzględniania ich twórczości w koncertowych programach, a do tego swoista zapowiedź udziału łomżyńskiej orkiestry podczas koncertu z okazji 100-lecia Związku Kompozytorów Polskich, który odbędzie się 8 listopada w siedzibie Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina.
Po tym interesującym wprowadzeniu zabrzmiały dwa główne punkty programu. Dzięki partnerom koncertu, firmom Yamaha i Bösendorfer, za ich fortepianami zasiedli dwaj utytułowani pianiści Michał Rot i Marcin Kawczyński, od niedawna współpracujący w duecie i występujący wspólnie coraz częściej. Już w Koncercie na 2 fortepiany nr 7 F-dur KV 242 Mozarta zaprezentowali artystyczną dojrzałość, interpretacyjną wrażliwość, mistrzowskie opanowanie instrumentów, a do tego również perfekcyjne zgranie, co przełożyło się na nader stylowe, skrzące się różnymi barwami, wykonanie. W Koncercie na 2 fortepiany c-moll BWV 1060 Jana Sebastiana Bacha finezja techniczna obu pianistów oraz równie duża swoboda wykonawcza były równie imponujące, ale godne podkreślenie jest to, że mieli oni w orkiestrze równorzędnych partnerów, co podkreślali po koncercie, komplementując łomżyńskich muzyków, a współpracujący z Filharmonią Kameralną od lat maestro de Lorenzo poprowadził całość z ogromnym wyczuciem, wykorzystując wszystkie atuty niewielkiej, zaledwie 15-osobowej, ale świetnie brzmiącej orkiestry smyczkowej.
Efekt takich wykonań mógł być tylko jeden, a bisem okazało się powtórzone Allegro z koncertu Bacha, co uspokoiło żywiołowe reakcje publiczności i pozwoliło ogłosić przerwę.
Po antrakcie na estradzie królowali już łomżyńscy filharmonicy. A skoro prowadził ich włoski dyrygent, to drugą część koncertu wypełniły dzieła Vivaldiego.
Giancarlo de Lorenzo podszedł do nich jednak w nieortodoksyjny sposób, proponując bardzo nieoczywiste i dynamiczne wykonania Sinfonii do opery „Farnace”, Koncertu na smyczki g-moll RV 154 oraz Koncertu na smyczki g-moll RV 156. Orkiestra Filharmonii Kameralnej z koncertmistrzynią Izabelą Bławat-Leofreddi na czele okazała się świetnym wykonawcą tej wizji dyrygenta i zagrała jak natchniona, imponując instrumentalnym kunsztem oraz interpretacyjną swobodą. Dlatego ta część koncertu również zakończyła się bisem, Allegro z koncertu RV 156. Do tego tak udany początek nowego sezonu zapowiada, że w kolejnych miesiącach łomżyńscy filharmonicy jeszcze niejednokrotnie udowodnią swój ogromny potencjał, ciesząc melomanów kolejnymi wspaniałymi koncertami – warto tego doświadczyć osobiście.

Fot. Wiesław W. Wiśniewski